Frankofilna decha

Dostałam kolejną zużytą deskę  kuchenną do ‚przeróbki’ – dość sporą. Oczywiście odleżała się w oczekiwaniu koncepcji na nią, zwłaszcza, iż wymyśliłam, że zrobię dechę dwustronnie, więc obie strony musiały się i różnić i jednocześnie jakoś do siebie pasować. W końcu wpadłam na koncept w ogóle nie w mojej kolorystyce. Oczywiście nie omieszkałam się pobawić szablonami i szpachlówką, jako że to moje ostatnie miłości 😉 A … Czytaj dalej Frankofilna decha

Piórnik

Jako ponowna studentka dojrzałam do posiadania czegoś na przybory piśmiennicze. Wcześniej nosiłam ze sobą zwykle tylko długopis i ów spokojnie dawał się przekładać z torebki do torebki. Gdy jednak okazało się, że na zajęciach na uczelni przydałby mi się i ołówek (najlepiej z gumką), a może i jakiś kolorowy pisak sprawa zrobiła się trudniejsza. Po którejś próbie namierzenia owych akcesoriów na dnie torebki uznałam, że … Czytaj dalej Piórnik

Z tęsknoty za kolorami..

Ostatnio wszystko decupażuję na ciepłe, soczyste kolory. Pewnie dlatego że tęsknię za nimi coraz bardziej. Niby już wiosna, ale  do ciepła i słonecznych barw wciąż daleko. A w Indiach Holi, czyli święto kolorów – ech..Więc na  pociechę parę drobiazgów: Bardziej indyjsko… I mniej indyjsko.. 🙂 Jak przemyślę, co w nich trzymać, to jeszcze je podpiszę 🙂 Czytaj dalej Z tęsknoty za kolorami..