Frankofilna decha

Dostałam kolejną zużytą deskę  kuchenną do ‚przeróbki’ – dość sporą. Oczywiście odleżała się w oczekiwaniu koncepcji na nią, zwłaszcza, iż wymyśliłam, że zrobię dechę dwustronnie, więc obie strony musiały się i różnić i jednocześnie jakoś do siebie pasować. W końcu wpadłam na koncept w ogóle nie w mojej kolorystyce. Oczywiście nie omieszkałam się pobawić szablonami i szpachlówką, jako że to moje ostatnie miłości 😉 A … Czytaj dalej Frankofilna decha

Piórnik

Jako ponowna studentka dojrzałam do posiadania czegoś na przybory piśmiennicze. Wcześniej nosiłam ze sobą zwykle tylko długopis i ów spokojnie dawał się przekładać z torebki do torebki. Gdy jednak okazało się, że na zajęciach na uczelni przydałby mi się i ołówek (najlepiej z gumką), a może i jakiś kolorowy pisak sprawa zrobiła się trudniejsza. Po którejś próbie namierzenia owych akcesoriów na dnie torebki uznałam, że … Czytaj dalej Piórnik

Z tęsknoty za kolorami..

Ostatnio wszystko decupażuję na ciepłe, soczyste kolory. Pewnie dlatego że tęsknię za nimi coraz bardziej. Niby już wiosna, ale  do ciepła i słonecznych barw wciąż daleko. A w Indiach Holi, czyli święto kolorów – ech..Więc na  pociechę parę drobiazgów: Bardziej indyjsko… I mniej indyjsko.. 🙂 Jak przemyślę, co w nich trzymać, to jeszcze je podpiszę 🙂 Czytaj dalej Z tęsknoty za kolorami..

‚Szatańska’ biżuteria

Przeczytałam dziś ze zdziwieniem, że prawdziwy katolik nie powinien nosić shamballi (a już broń boże różańca wykonanego tą techniką splotu), bo działają przez nie złe duchy😛  (swoją drogą dopiero przy tej okazji dowiedziałam się, że słowo ma indyjski rodowód- sanskryckie shamballa to nazwa mitycznej krainy szczęśliwości, kojarzonej przede wszystkim z buddyzmem, ale wymienianej także jako miejsce urodzin Kalki, jednej z inkarnacji Vishnu) No cóż, w … Czytaj dalej ‚Szatańska’ biżuteria

Biżuteria ze sznurków do zasłon ;)

Teraz już tak nie myślę, ale jak pierwszy raz zobaczyłam coś zrobionego z grubego skręconego sznurka to miałam właśnie takie skojarzenie 😉 Niemniej materiał jest naprawdę wdzięczny. Można go zwyczajnie przyciąć, wsadzić w końcówki z zapięciem i mamy bransoletkę 🙂 Można wziąć dwa sznurki, zrobić na nich mały splot żeglarski  i cały zestaw gotowy 🙂 Można do sznurka dołożyć perły (a sznurek opleść jeszcze cieniutkim  … Czytaj dalej Biżuteria ze sznurków do zasłon 😉